Dziś czas na czakrę drugą, Swadhisthanę.
Swadhisthana jest mocno związana z przyjemnością, radością i seksualnością. To tutaj mieszka nasza zdolność do odczuwania, do bycia w kontakcie z ciałem i emocjami, do przeżywania bliskości bez wstydu i napięcia. Oczywiście w tym miejscu bardzo szybko pojawia się temat seksualności w jodze, który w naszych głowach często sąsiaduje z hasłem seks tantryczny. Temu poświęcę osobne wpisy.
Na razie chcę zatrzymać się przy czymś bardziej podstawowym. Kiedy regularnie wracamy na matę, wracamy do siebie także po to, żeby w naszym ciele było więcej przepływu.
Więcej swobody. Żeby ciało było bardziej miękkie, rozgrzane, sprawniejsze. W sposób zupełnie naturalny przekłada się to również na nasze relacje, także te intymne.
Praktyka jogi to jednak nie tylko ciało. To także praktykowanie radości, zadowolenia i dobrego kontaktu z innymi ludźmi. Kiedy siadamy w ciszy i zaczynamy przyglądać się sobie uważniej, uczymy się kierować uwagę ku temu, co przyjemne, co żywe, co sprzyja bliskości. Ku temu, co jest dobrym przepływem między ludźmi.
Nie bez powodu joga tak dobrze wydarza się we wspólnocie, w grupach. Każdy, kto jest w regularnej praktyce, wie, że na tej ścieżce rodzą się przyjaźnie i więzi oparte na życzliwości i otwartości. Kiedy nasz umysł pozostaje chętny innym ludziom, kiedy jeszcze zanim wejdziemy na matę, praktykujemy w sobie serdeczne, życzliwe nastawienie do świata, aktywizujemy tę część siebie, która potrafi czerpać radość z kontaktu.
Z przepływu emocji, myśli, informacji.
Z bycia razem.
I to także jest praktyka jogi.
Ciąg dalszy nastąpi.
Do zobaczenia na macie.












