Anahata to czakra serca. Mówi się o niej, że jest czakrą miłości, choć samo słowo „miłość” pozostaje jednym z najbardziej nieuchwytnych pojęć, jakie znamy. To właśnie tutaj mieści się nasza zdolność obdarzania pozytywnym afektem ludzi, zwierząt, przyrody, idei, a także nasza umiejętność przyjmowania tego uczucia bez lęku i nadmiaru napięcia.
W jodze często słyszymy, że największym nauczycielem jest serce, a współczucie i niekrzywdzenie pozwalają nam być w prawdziwej relacji z innymi istotami.
Jednocześnie współczesna psychologia i neuronauka przypominają, że różnimy się w sposobach przeżywania emocji i wrażliwości serca. Praktyka jogi nie polega na ich uspokajaniu, na uczeniu serca uważności, stabilności i zaufania wobec rzeczywistości. Na samoregulacji.
Anahata to także przestrzeń, w której przekraczamy poziom czakry manipury, moje ja, moje chcę. Uczymy się, że czasem można świadomie zrezygnować z części własnej ekspansji, nie z braku siły, lecz z wyboru miłości, bliskości i więzi. Joga przypomina, że serce nie potrzebuje ani egzaltacji, ani dramatów. Potrzebuje równowagi, obecności i odwagi, by pozostać otwartym. Zdjęcia zrobione zostały wczoraj w Indiach, gdzie praktykujemy wspólnie w cudnej grupie lubiących się ludzi o otwartych sercach. Tak się cieszymy ze spotkania .













