Dziś jesteśmy przy czakrze gardła. To drugi wpis o Vishuddzie, która odpowiada za komunikację, czyli za to, co i jak mówimy do świata oraz jakie komunikaty od świata przyjmujemy.
Joga jest bardzo o komunikacji. A jedną z jej podstawowych zasad etycznych jest ahimsa, czyli niekrzywdzenie, także słowem. To temat blisko spokrewniony z czakrą gardła, do którego jeszcze osobno wrócę. Idea ahimsy leży bowiem u podstaw biernego oporu, który doprowadził do niepodległości Indii. Jednak w tym wpisie ważniejsze jest to, że nie musimy brać udziału we wszystkich awanturach, które życie nam podsuwa. Czasami cisza jest najbardziej nieustępliwą formą stawiania granicy.
Są ludzie i systemy, które nie są zainteresowane naszym światem wewnętrznym. I wtedy naprawdę “gadał dziad do obrazu”! W praktyce jogi uczymy się przenosić ciszę z medytacji do realnych sytuacji konfliktowych. To trudne, ale możliwe. Regularna praktyka bardzo w tym pomaga.
W jodze istnieje praktyka zwana Mauna, czyli świadome powstrzymywanie się od mówienia, by uspokoić umysł i wrócić do siebie. Dzień ciszy od czasu do czasu to znakomity reset.
Ciąg dalszy nastąpi. Jeszcze wrócimy do czakry gardła, tym razem od strony twórczości.












