Podróże

Gdziekolwiek nie pojadę, chciałabym tam zamieszkać. Zakochuję się w miejscach, które odwiedzam. Fascynuje mnie odmienność wyglądu, zwyczajów, języków, melodii i tego co ląduje na moim talerzu. Podróżuję od wczesnego dzieciństwa.

 

Miałam 5 lat, gdy mama zabrała nas z siostrą w długą podróż garbusem po Europie. Spałyśmy w namiocie, żywiłyśmy się ravioli w puszce, a ja czułam się najszczęśliwsza na świecie. Każda kolejna podróż wakacyjna z rodzicami tylko zaostrzała mój apetyt na inność. Kiedy miałam 16 lat, wyjechałam - a właściwie uciekłam - do Paryża. Jak tam przetrwałam i czego doświadczyłam - opisałam w swoich książkach "Kalendarzyk niemałżeński", "Na błędach! Poradnik odradnik" i "Jeszcze czego!". Paryż - miasto wielokulturowe, w którym współistnieją z sobą wszelkie możliwe nacje, smaki, kolory i obyczaje - był miejscem, w którym zaczęłam rozumieć jak bogaty i różnorodny jest świat. I jak strasznie mało o nim wiedziałam, mieszkając w homogenicznej kulturowo i zamkniętej hermetycznie na inność Polsce. Przez długie lata podróże dalej niż do sąsiedniej - np. afrykańskiej, czy azjatyckiej - dzielnicy Paryża były tylko moim marzeniem. Wcześnie zostałam samotną mamą, musiałam zarabiać i skupić się na wychowaniu dziecka. Nie było mowy o dalekich wojażach. Za to podróż przez Europę z kilkuletnią córką, psem, namiotem i zapasami jedzenia w bagażniku? Gotowanie w kucki na campingu? Spanie pod gwiazdami w hamaku w Grecji? Jak najbardziej!

 

 

paulinamlynarska.pl

 

 

Dziś moja córka jest już dorosła i oczywiście także kocha podróżówanie. A ja, odkąd wypuściłam ją w świat, mogę nareszcie żyć w podróży. Moje ukochane kierunki to Sri Lanka, Laos, Mjanma (dawniej Birma), Bali i Kerala w Indiach. Uwielbiam też Nepal i Himalaje. Jestem zafascynowana Australią i przyrodą Ameryki Północnej. W podróży piszę, poznaję ludzi, uczę się jogi i po prostu czuję, że żyję. W 2015 roku zaczęłam myśleć o tym, że mogłabym zacząć dzielić się moim podróżniczym doświadczeniem z innymi kobietami i zacząć zabierać je z sobą w świat. Tak powstał pomysł na połączenie pobytów w Azji z moimi warsztatami #miejscemocy i jogą: małe grupy, niewielkie butikowe i rodzinne hoteliki, codzienna joga. Dużo swobody, śmiechu, luzu i kontaktu z przyrodą. Bez ciśnienia, napięcia i strojenia się do kolacji. Od niedawna organizatorem wyjazdów jest poznańskie biuro Esta Travel.

 

 

Paulina Młynarska - Miejsce Mocy

 

 

Wyjazdy do Kerali mają charakter "sanatoryjnych" pobytów w ośrodku ajurwedyjskim z jogą, dietą i zabiegami dobranymi indywidualnie do sytuacji i potrzeb każdej uczestniczki. Do Nepalu jeździmy by zmierzyć się z majestatem gór i własnymi ograniczeniami podczas trekkingu. Na Sri Lance i Bali zwiedzamy świątynie, nurkujemy, oddajemy się w ręce fantastycznych masażystek, poznajemy miejscową kulturę i medytujemy. W każdych warunkach oczywiście praktykujemy jogę! Nawet w Nepalu, w górskich schroniskach, rozkładamy maty i nie zważając na osłupienie przewodników, miejscowych i innych turystów, po prostu robimy "psa z głową w dół". Rezultatem moich wypraw z grupami są piękne przyjaźnie, które się tam zawiązują. I to jest dla mnie największą frajdą! Mogę śmiało powiedzieć, że połączyłam ze sobą wspaniałe pary przyjaciółek - a jak wiadomo przyjaciółki to potęga!

 

 

paulinamlynarska.pl

Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na korzystanie z plików cookies. Więcej w dziale Polityka prywatności.